Przepis na: Rosół

Rosół Z mięsem
Rosół

Rosół - dla niektórych jest nieodłącznym elementem niedzielnego obiadu. Wiem, że każdy ma swój ulubiony przepis na rosół i każdy na pewno nazwie go najlepszym. Postanowiłam podzielić się swoim przepisem, swoim smakiem dzieciństwa. Jak zauważyłam, wiele gospodyń do rosołu dodaje żółte kostki rosołowe i przyprawy typu vegeta czy maggi, co przyprawia mnie o mdłości. Błagam Was nasze babcie nie miały takich przypraw, a rosół zawsze smakował genialnie. Jeżeli nie pożałujecie składników, nie będziecie zmuszeni dodawać glutaminianu sodu i innej chemii. Rosół nie jest skomplikowaną potrawą, ale wymaga powolnego gotowania i trzymania się kilku ważnych zasad. Wtedy właśnie jest idealny, aromatyczny, klarowny i nie za tłusty. Sprawdzony przepis kulinarny!


Składniki Składniki

  • 1 korpus z kurczaka
  • 2 udka kurczaka
  • 2 skrzydełka kurczaka
  • 300 g wołowiny (szponder wołowy)
  • 1 skrzydło indycze
  • 2 średnie marchewki
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1 mały korzeń selera
  • 2 łodygi lubczyku
  • 1/4 kapusty włoskiej
  • 1/2 pora
  • 1 cebula
  • 1 łyżeczka pieprzu czarnego w ziarnkach
  • sól
  • Dodatkowo
  • makaron nitki
  • świeża natka pietruszki


Oceń ten przepis

0.00 / 5.00 (0)

Podobne przepisy

Może któryś z nich przypadnie Ci do gustu, sprawdź już teraz!

Zupa chrzanowa

I znowu Local Foodie narobił mi smaku na danie. Tym razem to zupa ale nie byle jaka tylko chrzanowa. Aromatyczna i rozgrzewająca, po prostu niebo w gębie.

Zupa cebulowa z grzankami

Istnieje wiele wersji zupy cebulowej... Można ją zmiksować na krem, połączyć z serem, ugotować z warzywami lub bez, podać chociażby z grzankami czy dodatkiem ziemniaków.  Naprawdę możliwości jest wiele! Co prawda taka zupka idealnie sprawdzi się w okresie jesienno-zimowym, ponieważ świetnie syci i rozgrzewa, a z czosnkiem doskonale zadba o naszą odporność - to w moim domu uwielbiamy ją o każdej porze roku. Uwielbiam krem cebulowo-serowy, ale że mój mąż nie przepada za zmiksowanymi zupami, to często gotuję poniższą opcję. Pycha!

Ostra zupa z kurczakiem, mango i papryczką Komodo Dragon

Ta potrawa jest dużym wyzwaniem nawet dla osób lubiących na prawdę ostre klimaty. Do przygotowania tej zupy użyłam bardzo ostrej papryczki Komodo Dragon. Papryczki te są hodowane przez Salvatore Genovese, plantatora z Bedfordshire. W skali Scovilla, służącej do oznaczania ostrości potraw osiąga wynik 1,4 miliona, podczas gdy papryczka jalapeno ma w tej skali tylko 3,500. To papryka bardzo wyjątkowa - ma opóźnione działanie, co usypia czujność i daje złudne ''poczucie bezpieczeństwa''. Na początku wyczuwamy cudowny, ostry smak. Jednak po 10 sekundach budzi się demon ostrości. Zupa, aż tak ostra nie jest. Ten wyjątkowo smak diabelskiej papryki świetnie łagodzi mleko kokosowe, słodkie mango i makaron ryżowy. Całość tworzy na prawdę wyjątkowo fantastyczny smak.

Żurek na żeberkach z ziemniakami

Niedługo Święta Wielkanocne. Jeśli chodzi o potrawy, to najbardziej kojarzą mi się właśnie z żurkiem. Jeśli żurek to koniecznie taki jak ten - Żurek na żeberkach z ziemniakami, białą kiełbasą i boczkiem. Nie jest to danie dietetyczne, o nie, ale jakie pyszne! W końcu Święta Wielkanocne są raz w roku. Artykuł Żurek na żeberkach z ziemniakami pochodzi z serwisu Nicpoń w Kuchni.

Tradycyjny krupnik staropolski

Jedna z najstarszych i unikalnych zup polskich czyli tradycyjny krupnik. Choć przez wieki przeszedł rozmaite przeobrażenia i pamięta ponure czasy PRL to uważam, że wciąż jest jedną z najlepszych, polskich zup. Przygotowywany jest na wiele sposobów, bo istnieje sporo modyfikacji tego przepisu. Tradycyjny krupnik przygotowujemy na bazie esencjonalnego, aromatycznego rosołu, do którego dodajemy kaszę, ziemniaki i marchewkę. Sekretem krupniku jest kleistość, którą zawdzięcza gotowanej w nim kaszy. Oto przepis na krupnik w starym stylu.

Botwinka

Botwinka, królowa wiosennych zup. Gotowana z młodych listków buraka ćwikłowego. Po dodaniu do niej zaledwie kilku prostych składników powstaje pyszna wiosenna zupa, która pobudza apetyt, odkwasza i odtruwa organizm. Jest lekkostrawna i bardzo prosta w przygotowaniu. Zawsze z niecierpliwością wyczekuję tych pierwszych, młodych listków - botwinkę mogłabym jeść codziennie.