Przepis na: Zalewajka świętokrzyska

Zalewajka świętokrzyska Z mięsem
Zalewajka świętokrzyska

Zalewajka świętokrzyska. Zalewajka – tradycyjna, wiejska zupa. Prosta i niezwykle smaczna od lat obecna w kuchni świętokrzyskich czarownic. Jest bardzo popularna nie tylko w regionie Gór Świętokrzyskich, ale chyba w całym kraju. Swoją popularność zawdzięcza prostocie składników i łatwości przygotowania. Najlepsza oczywiście na zakwasie przygotowanym samodzielnie w domu. Sprawdzony przepis kulinarny!


Składniki Składniki

  • 500 ml zakwasu na żur *
  • 8 - 10 sztuk ziemniaków
  • 250 g wiejskiej kiełbasy
  • 150 g boczku
  • 6 g suszonych grzybów
  • 1 duża marchewka
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1/2 selera
  • 1 średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 3-4 liście laurowe
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • 50 ml słodkiej śmietany
  • szczypta cukru
  • majeranek
  • pieprz czarny
  • sól

Sposób przygotowania Sposób przygotowania

Wszystkie warzywa obieramy. Ziemniaki kroimy w kostkę, a marchew w półplasterki. Ziemniaki zalewamy wodą tak, aby były przykryte. Dodajemy marchew, pokrojone grzyby, pietruszkę, selera, wodę z grzybów, liście laurowe i ziele angielskie. Gotujemy do momentu, aż ziemniaki i marchew będą miękkie. W tym czasie kiełbasę kroimy w półplasterki, a boczek w drobną kostkę.

Na rozgrzaną patelnię wrzucamy boczek i kiełbasę i podsmażamy na średnim ogniu. Podsmażoną kiełbasę z boczkiem zdejmujemy na talerz, pozostawiając wytopiony tłuszcz na patelni. Na patelnię wrzucamy drobno posiekaną cebulę i podsmażamy, aż cebulka się zeszkli. Z ziemniaków wyjmujemy selera i pietruszkę. Dodajemy boczek, kiełbasę, cebulę, zakwas i przeciśnięty przez praskę czosnek. Doprawiamy do smaku przyprawami. Gotujemy około 10 minut. Pod koniec gotowania dodajemy śmietanę i roztarty w dłoniach majeranek.

Notes
* najlepiej użyć domowego zakwasu na żur



Oceń ten przepis

0.00 / 5.00 (0)

Podobne przepisy

Może któryś z nich przypadnie Ci do gustu, sprawdź już teraz!

Kapuśniak z młodej kapusty

 Lekki kapuśniak z młodej kapusty na drobiowych udkach. Smaczna, gęsta i szybka w przygotowaniu. Bardzo polecam.

Laksa z krewetkami i szpinakiem

Dziś zabieram Wam w podróż na Daleki Wschód. Kuchnia tego regionu to przede wszystkim olbrzymia różnorodność. Nie sposób bowiem w kilku zdaniach opisać smaków Chin, Japonii, Korei czy Wietnamu. Jedno jednak jest pewne: wśród szerokiego wachlarzu egzotycznych smaków na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Dziś postawiłam na krewetki, bo choć są małe, dają nieograniczone pole do kulinarnych popisów. Zupa jest wspaniała, rozgrzewająca i aż kipi od tajskich aromatów!

Zupa ala lasagne

Lasagna to jedno z najbardziej znanych i lubianych dań kuchni włoskiej. Dzisiaj przepis na lasagne w zupełnie nowej odsłonie. Zapraszam was do wypróbowania przepisu na zupę ala lasagne. Sycąca i pyszna zupa pełna aromatu świeżej bazylii i parmezanu.

Węgierska zupa gulaszowa - Gulyásleves

Pyszna i aromatyczna zupa zachwycająca intensywną barwą oraz aromatem czosnku, pomidorów i dużej ilości papryki. Od wieków gulasz był gęstą, zawiesistą zupą o pikantnym smaku, z dodatkiem ziemniaków i różnego rodzaju mięsa: wieprzowego, baraniego czy wołowego oraz warzyw: papryki i pomidorów. Gulyásleves nie należy do lekkich zup, wprost przeciwnie - podczas gotowania nie żałujemy smalcu i śmietany, które mają zapewnić odpowiednią kaloryczność i wyborny smak - tak rzecze madziarska tradycja i trudno się z nią nie zgodzić.

Szczi - rosyjska zupa

Przepis na zupę Szczi. Danie z kuchni rosyjskiej. Pyszna, rozgrzewająca i niezwykle sycąca. Najczęściej podaje się ją z kaszą gryczaną lub warzywnymi albo grzybowymi pierożkami. Ja przygotowałam dzisiaj wersję z kiełbasą. Bardzo przypomina nasz polski kapuśniak. Mój mąż zajadał ją ze smakiem! Polecam!

Botwinka

Botwinka, królowa wiosennych zup. Gotowana z młodych listków buraka ćwikłowego. Po dodaniu do niej zaledwie kilku prostych składników powstaje pyszna wiosenna zupa, która pobudza apetyt, odkwasza i odtruwa organizm. Jest lekkostrawna i bardzo prosta w przygotowaniu. Zawsze z niecierpliwością wyczekuję tych pierwszych, młodych listków - botwinkę mogłabym jeść codziennie.