Zakwas na barszcz biały

Zakwas na barszcz biały Inne
Zakwas na barszcz biały

Wielkanoc zbliża się dużymi krokami, czas więc nastawić zakwas na biały barszcz lub żur. Nie wyobrażam sobie świąt bez tych tradycyjnych zup. Barszcz biały, często myli się z żurem. Tymczasem choć te zupy smakują podobnie, to przygotowuje się je i podaje zupełnie inaczej. Do zakwasu na barszcz biały używa się mąki pszennej, zaś do żuru mąki żytniej. Barszcz biały jest kremowy i delikatniejszy w smaku, zaś żur jest ciężki i bardziej kwaśny. Zakwas możemy jednak również przygotować na płatkach owsianych, otrębach czy wysiewkach, a wtedy definicja już nie jest taka prosta. Niezależnie od tego co wybierzecie ważne jest, by zakwas był naturalny, przygotowany w domu. Wszystkim chemicznym, gotowym żurkom i barszczykom ze sklepowych półek podziękujemy. Zawierają sporo chemii, a przecież przygotowanie domowego zakwasu jest tak proste i tanie.


Składniki Składniki

  • 5 łyżek mąki pszennej razowej typ 1850/2000
  • 700 ml zimnej wody
  • 4 ząbki czosnku
  • 3 listki laurowe
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka majeranku


Oceń ten przepis

0.00 / 5.00 (0)

Podobne przepisy

Może któryś z nich przypadnie Ci do gustu, sprawdź już teraz!

Miód z mniszka lekarskiego

Jest doskonały na przeziębienie, poprawia odporność, pobudza apetyt, wspomaga leczenie miażdżycy, obniża poziom cholesterolu, ułatwia trawienie, a także - panowie, uwaga - ponoć poprawia sprawność seksualną. Pewnie ma też znacznie więcej innych cudownych właściwości. Ale nawet już te wymienione przeze mnie są dostatecznie dobrym powodem żeby pofatygować się i zebrać trochę mleczyków. A potem zrobić z nich pyszny syrop zwany także miodem. Jeżeli więc macie gdzie zerwać mniszka lekarskiego to naprawdę warto to zrobić. Taki miód ma nieocenione właściwości, a wyjdzie go tyle, że pewnie do kolejnej wiosny Wam wystarczy.

Syrop z mniszka - bez gotowania, bez cukru

Maj to najlepsza pora na zebranie kwiatów mniszka lekarskiego. Właśnie w maju mają najintensywniejszy kolor, a płatki najwięcej smaku, aromatu i prozdrowotnych właściwości. Należy pamiętać, aby kwiaty zbierać tylko z łąk i traw niepryskanych chemią i nieskażonych spalinami samochodowymi. Mniszek to prawdziwe bogactwo witamin, soli mineralnych oraz innych składników, takich jak: garbniki, inulina, flawonaidy, krzem, magnez, czy potas. Mniszek jest wszechobecny, traktowany jak uciążliwy chwast, a to roślina o wszechstronnych właściwościach leczniczych i warto to wykorzystać. Działanie lecznicze ma cała roślina, kwiaty, liście i korzenie.

Wędzona sól

Po raz pierwszy o soli wędzonej usłyszałam w jakimś programie kulinarnym, rzecz dotyczyła pierogów. Od jakiegoś czasu jestem szczęśliwą posiadaczką wędzarni, więc zainteresowałam się tematem. Okazuje się, że sól można wędzić tak samo, jak paprykę.  Najlepsza do wędzenia jest sól morska, ja na początek użyłam zwykłej. Wyszło extra. Taką sól możecie dodawać do różnego rodzaju mięs, serów oraz sałatek. A jej zapach to czysta poezja.

Miód z mniszka lekarskiego

Miód z mniszka lekarskiego kiedyś robiła moja Prababcia, robi go także Babcia, moja Mama i robię ja przepis jest stale ten sam, wędruje z zeszytu do zeszytu od pokoleń. W naszym domu jest od zawsze! stale obecny w zimie gdy zarazki i bakterie atakują ze zdwojoną siłą, obecny podczas Wigilii – bo kutia bez miodu z mniszka to nie nasza kutia, obecny podczas jesiennej chandry – w dużych ilościach dodawany do herbaty i stale z nami podczas upałów, jako pyszny i niezastąpiony składnik lemoniady. Zawsze mamy go w swoich zapasach!

Syrop z kwiatów czarnego bzu, wersja wzbogacona

Przetwory z czarnego bzu korzystnie wpływają na układ odpornościowy. Podajemy wam przepis, jak zrobić syrop z kwiatów czarnego bzu w 7 różnych smakach: 1. Zwykły, klasyczny 2. Z pomarańczą 3. Z grejpfrutem 4. Z miętą 5. Z imbirem 6. Z truskawkami 7. Z dziką różą

Domowy syrop z cebuli na przeziębienie

Ten syrop pamiętam z dzieciństwa. Pamiętam, że był koszmarem mojego dzieciństwa, niestety. Dzieckiem byłem raczej chorowitym więc co najmniej dwa razy do roku musiałem popijać tę gęstą, lepiącą ciecz. Zapamiętałem dwie rzeczy: po pierwsze, że było to paskudne, po drugie, że nic lepiej nie działało na bolące gardło. Żadne lekarstwa z apteki, żadne syropy czy pastylki do ssania. Domowy syrop z cebuli i już nic więcej mi nie było potrzeba.